W czwartek odwiedziłam grupę praktykującą NVC w Lublinie. Dzieliłam się swoimi doświadczeniami z mediacją, wspólnie ćwiczyliśmy i szukaliśmy odpowiedzi na pytania, które wypłynęły nam ze scenek i przykładów.
Jestem zachwycona otwartością moich gospodarzy na mediację, ciekawością i chęcią zobaczenia i spróbowania jej. Marzę o tym, żeby mediacja spotykała się z taką otwartością nie tylko wśród osób, które miały okazję poznać NVC. Jednocześnie mam w sobie potrzebę budowania zaufania do mediacji, które będzie sprzyjało takiej otwartości. Co jest pierwsze? Czy to zaufanie buduje otwartość, czy otwartość pozwala zaufać?